piątek, 1 kwietnia 2011

Komunia na fioletowo? / First Communion in Purple?

Czy macie czasem tak, że jak się jakiś pomysł do Was przyczepi, to nijak nie do się odpędzić i po prostu trzeba ulec? Bo ja tak mam, i kiedy Betik zadała wyzwanie z kwiatami, pomyślałam o papierze Vineyard i koniecznie cytacie z Biblii - i tak powstała komunijna kartka z niekomunijnym fioletem. Cóż.
Do you sometimes get the idea that you just can't get out of your head and have to yield in? I do, and so when Betik set us the task of creating something flowery, I thought of the Vineyard paper and necessarily a Bible quotation. Thus the Communion card with non-Communion purple was made. Oh, well.






Przy okazji, próba nowych dziurkaczy i oczywiście obowiązkowo Gizmowy kielich z Hostią :-))
I also took the opportunity to try out new punches and of course Gizmo's chalice with the Host :-)


A teraz, zgodnie z umową, ogłaszam zwycięzcę candy :-))
And now, the winner of my candy is...

Asia3city! - gratulacje, poproszę adres na maila. Pozostałym bardzo dziękuję za zabawę - teraz szansę macie u UHK :-))

Dziękuję bardzo za wszystkie życzenia "zdrowotne" - co prawda, czuję się gorzej, ale uśmiech mam na twarzy dzięki Wam :-DD 
Thank you very much for all your "get-well" wishes - I actually feel worse, but still smiling :-DD

9 komentarzy:

martenka pisze...

Gratuluję wygranej!
A co do kartki komunijnej to uważam, że jest piękna, a fiolet wygląda na niej bardzo dobrze :)

Bellaidea pisze...

Calkiem ciekawe zestawienie a ze nie tak typowe? dlaczego nie?

mocca22 pisze...

jest piękna-urzekająca i żałuję że nie pomyślałam o tym zestawieniu :-)

malinka01 pisze...

Piękna i niebanalna kartka komunijna.
Perfekcyjna w każdym calu.

jola_zola pisze...

śliczna kartka a Asi szczerze gratuluje wygranej:)
pozdrawiam:):):)

IWA pisze...

Piękna kartka, wszystko jak najbardziej pasuje, fiolet też przecież "kościelny" kolor...

Anonimowy pisze...

gratuluję zwyciężczyni
duszka83@tlen.pl

Ludkasz pisze...

piękna kartka:)

asia3city pisze...

Ojejku, jaka ze mnie gapa taki miałam zapracowany tydzień że nie zauważyłam sukcesu...
Wow wielkie dzięki!