wtorek, 29 maja 2012

Moje wewnętrzne dziecko / The Child In Me

W tym tygodniu na blogu Craft4You świętujemy tydzień dziecka - każda projektantka pokaże swoje dziecięce oblicze - przeszłe lub aktualne ;-) Ja wróciłam wspomnieniami do szkoły podstawowej, bo kiedy się nad tym zastanawiałam, doszłam do wniosku, że to, kim i gdzie dzisiaj jestem, zaczęło się kształtować właśnie wtedy. Wierzcie lub nie, ale to właśnie w wieku przed-nastoletnim dokonałam wielu ważnych życiowych wyborów (no, może poza tym NAJWAŻNIEJSZYM ;-)), a moje zainteresowania i umiejętności właściwie się od tamtego czasu nie zmieniły (jak zresztą i te nielubiane rzeczy ;-)) - choć mam nadzieję, rozwinęły się ku lepszemu :-)
Oto więc ja, w zamierzchłych czasach ubiegłego wieku, w klasie drugiej:
This week on the Craft4You blog we celebrate  the kid week - each designer will present the child in her - past or present ;-) I returned to the times of primary school, because when I thought about that it became clear to me that all I am and where I am today started then. Believe it or not, but many important choices about my life were made in my pre-teen age (well, perhaps besides the MOST important one ;-)), and my interests and skills haven't actually changed since (as haven't my dislikes either ;-))  -though I hope they developed a bit for the better ;-)
So here I am, in the dim and distant times of the previous century, second grade:


Kiedy pomyślę, że osoby urodzone w tamtym roku są już dawno dorosłe, to wychodzi mi, że jestem stara! :-) Dlatego też postawiłam na oprawę retro:
When I realise the people born that year are adults today, it seems I'm so old! ;-) Therefore I chose the retro style for the LO:




Ale w głębi duszy, chyba ciągle jestem tamtą dziewczynką z zadartym noskiem, z głową w chmurach, złośnicą, bałaganiarą i perfekcjonistką (hm, to się chyba trochę kłóci ze sobą ;-)) I cieszę się, że tyle moich marzeń z tamtego okresu się spełniło, i że choć na pewno popełniłam wiele błędów, to wtedy nie wybierałam źle :-)
But deep inside I think I'm still that little girl with an upturned nose, a day-dreaming shrew, untidy perfectionist (well, that seems a bit contradictory ;-)) And I'm happy so many of my childhood dreams came true, and though naturally I made a lot of mistakes, the choices made then were the right ones :-)

10 komentarzy:

Rae pisze...

Nie zmieniłaś się mocno :) Jesteś bardzo podobna do siebie na zdjeciu :)
A LO świetne, jak zawsze ;)

ZUzanna pisze...

Bardzo lubię te Twoje jasne, klimatyczne prace.
Ten scrap jest prześliczny :)

Chimera pisze...

Pięknie i bardzo klimatycznie, podoba mi się ten scrap!!!!

Ducha pisze...

Ech te kołnierzyki i mundurki 100% sztuczności....to były czasy. I wychodzi mi na to, że też jestem stara. Wiesz jak to czytam to myślę, w sobie tez mam też konflikt perfekcji i bałaganu:) I próbowałam to zmienić w różne strony i nijak się nie da.... CUDNA WSPOMNIENIOWA PRACA

Ducha pisze...

Dopiero teraz zauważyłam date...oj to bardzo stara jestem młodsza koleżanko hahahah No to ztym retro to przesada....chyba, że ja zrobię coś prehistorycznego!

Hogata pisze...

Jejku ja zwróciłam uwagę jak Twoi synowie są do Ciebie podobni, twarze prawie identyczne :)
Miałaś super warkocz, ja też miałam hihi :) Świetna praca, piękne kolory :)

IWA pisze...

Świetny klimat!

Mimowolne Zauroczenia pisze...

Świetna praca :)

Mimowolne Zauroczenia pisze...

Świetna praca :)

coco.nut pisze...

świetne LO, rewelacyjne!!!

ja też taki mundurek nosiłam... a w 86 to byłam już w 7 klasie, jeśli dobrze liczę... :o choć poszłam do szkoły rok wcześniej ;)