piątek, 6 września 2013

Warstwowo-cytrynowo ;-) / Layers And Lemons ;-)

Już kiedyś pokazywałam podobny LO, ale znów poczułam wenę ;-)) i powstała kolejna odsłona niekończących się fotek, tym razem w wersji z sepią. Jak może zauważyliście, moje prace są z reguły warstwowe i przestrzenne - ale "przestrzenność" i "wygodne przechowywanie" to raczej wykluczające się pojęcia :-// Na szczęście nie wykluczają one użycia warstw i mnóstwa elementów :-)
I've already shared a similar LO, but I felt inspired again ;-)) and created another page with photos of the apparently neverending stash of pics, but this time in sepia. Perhaps you've noticed my creations are usually layered and dimensional, but I guess "dimension" and "comfortable storage" rather exculde one another :-/ However, they don't exclude layers and plenty of elements :-)


Najpierw "pomaskowałam" bazowy papier, a potem poukładałam rozmaitości: kawałki papierów i borderów:
First I masked the background sheet, and then began placing various elements: pieces of papers and borders:


...kwiaty wycięte z papieru, które świetnie współgrają z tymi przestrzennymi:
...flowers cut out from paper combined with dimensional ones:



...zegar z arkusza dodatków zdobiony pięknym buttonem i ułożone warstwowo wstążki:
...the clock from the Elements sheet topped with a beautiful button and layered ribbons:


...i wreszcie bileciki, również z arkusza dodatków. Jest tu też napis z tworzywa od Pink Paislee - nie wiem, co robię źle, ale wbrew zapewnieniom producenta tworzywo NIE współpracuje świetnie z mgiełkami. Po kilku próbach poddałam się i pokolorowałam go Promarkerami ;-))
...and finally tickets, also from the Elements sheet. I also put a resistable word by Pink Paislee - I don't know what I'm doing wrong, but contrary to the producer's promises it DOESN'T work great with mists. After a couple of attempts I gave up and coloured it with Promarkers ;-))


Że warstwowo, to widać, a czemu cytrynowo? Bo LO przygotowałam na mój post dla Lemonade - na blogu firmowym znajdziecie podlinkowane papiery  - natomiast piękne dodatki: kwiat dalii, button, klateczka i sznurek pochodzą z LemonCraft :-)
You can see layers, but why lemons? Because I made the LO for my post for Lemonade - on the company blog you'll find linked papers - and all the beautiful embellishments: dahlia flower, button, metal birdcage and linen string are by LemonCraft :-)

9 komentarzy:

Justyna pisze...

Uwielbiam oglądać Twoje prace :)Każdy szczegół jest tak świetnie dopracowany i te zdjęcia.....

Chimera pisze...

Tego scrapa można podziwiać bez końca, piękny jest!

Peninia pisze...

Jak pięknie...cudowna praca...zachwycasz:)
Posyłam moc serdeczności i ciepłe pozdrowienia-Peninia*

Szydełkiem w oko :) pisze...

zdjęcia chłopaków są świetne, też bym ciągle takie scrapowała ;) a praca oczywiście cudna ...

Ludkasz pisze...

Piękny scrap:)

Kartkownia pisze...

Kompozycja super... staję się nudna, ale w dalszym ciągu nie mogę się nadziwić Twoim pracom, są świetne, tyle się w nich dzieje... super!

Małgorzata Chrobak pisze...

Wspaniały scrapek:) Pozdrawiam:)

artiza pisze...

cudo:)

Młoda Kobieta pisze...

Choć podziwiałam Twoją pracę przed chwilą na blogu Lemonade, to przez całą notkę zastanawiałam się, dlaczego cytrynowy :-))) Teraz już wiem :D Piękny scrap! :)